Image Title 3

Kobiety! Jak wy to robicie? Skąd czerpiecie siły i motywację? W moim najbliższym otoczeniu jest kilka kobiet, to prawdziwe Tytanki pracy!

Moje poranki wyglądają zgoła tak samo, prysznic, żeby się obudzić, kawa papieros i sklejanie w głowie zadania na dziś. Sortuję myśli na te ważne i na te, które mogą jeszcze poczekać. Minuty mijają nieubłaganie a ja … jeszcze w proszku. W głowie plan ale od realizacji do wykonania jeszcze trochę… Wiele rzeczy wydarzyło się przez ostatnie tygodnie i w głowie mam kołaczącą się myśl, jak do cholery One to robią!

Wstają o świcie i kiedy my faceci przewracamy się jeszcze na drugi bok, one już szaleją u siebie w domach. Poranna rutyna, żeby wyglądać ładnie, śniadanie, plan dnia, lista zadań i do pracy. Praca, niejednokrotnie nie jedna ale na przykład… trzy, do tego hobby, sport,  dzieci, zwierzęta… Brzmi jak sen wariata ale w tym szaleństwie jest jakaś logika – CEL, niejednokrotnie okupiony brakiem snu i odpoczynku.

Często my faceci wkurzamy się, bo zarzuca się nam to i tamto, ale jak by się tak zastanowić, to Kobiety wcale nie wymagają od nas więcej niż od siebie. Fajnie, jak za tym wszystkim kryje się prawdziwy cel, jak powiedziała mi moja przyjaciółka Kasia „domek nad morzem lub nad jeziorem, ogródek, spokój i nareszcie czas na pisanie książki”, determinacja godna podziwu i naśladowania chapeau bas Kasiu.

Świat kobiet wygląda inaczej, to prawdziwe pole bitwy, przez różne sytuacje życiowe czasem praca to jedyne miejsce, w którym czują, że mają kontrolę nad swoim światem. Okazuje się, że kobiety są sobie wilkami w pracy – jak mi opowiadała inna znajoma. Nie dość, że walczą między sobą, to jeszcze my faceci, często dolewamy oliwy do ognia i jeszcze dokładamy im zmartwień. Kobiety walczą o szacunek w pracy i niejednokrotnie w domu, co jest smutne.

One jednak, idą dumnie dalej, wyprostowane szybkim krokiem, jak to mówią „ogarniają życie”. Są jak dobrze zaprogramowana maszyna, skuteczne, zdeterminowane, a z drugiej strony ciepłe, miłe i empatyczne. Nie, nie mylę tego ze słabością, kobiety, to prawdziwe lwice a i w harpię mogą się zamienić, jak przeciągniemy strunę.

Dowcip

No właśnie, nie będę próbował roztrząsać tematu, nad którym głowili się lepsi ode mnie. Mam wiele pytań, które wypowiedziane na głos brzmią jak pytania idioty. Zadam tylko jedno – skąd WY bierzecie na to wszystko siłę????

Z wyrazami podziwu

Daniel

Blog prowadzi: Daniel Trzciński
Praca w domu to czasem piekło! Jeśli często odczuwasz to samo to dobrze trafiłeś(aś) – wspólnie poskromimy tego demona.