Relacja z wyjazdu służbowego

Dobra, na początek musisz wybrać – lecisz czy jedziesz autem? Osobiście uważam, że jazda autem jest bardziej przyjemna, mniej stresująca i po prostu fajniejsza. (no chyba, że w kwietniu zastanie Cię zima na drodze – patrz film).

Szczerze, nie lubię lotnisk i całego stresu związanego z wylotem, cały czas się zastanawiasz czy zdążysz, czy coś Cię nie przytrzyma, czy czasem nie zgubią twojego  bagażu, jedno wielkie gówno. Byłem kiedyś na meetingu we Włoszech i koledzy z Finlandii musieli przeżyć 2 dni bez własnych ciuchów, w ostatni dzień pobytu, przywieźli im walizkę – super…. Pamiętajcie, że takie rzeczy się zdarzają głównie kiedy  lecicie z przesiadkami a i bez przesiadek coś się może popieprzyć.

No właśnie, dlatego wybieram samochód – wsiadasz sobie, jak panisko, i ruszasz w drogę, fakt jest jedna przewaga samolotu – jeżeli Twoja droga ma Ci zająć więcej niż 6-8 godzin, należy rozważyć samolot – dlaczego? Ano właśnie dlatego, że na lotnisku musisz być zawsze godzinę przed odlotem, co oznacza, że musisz wyjść z domu również godzinę wcześniej, lot powiedzmy 1,5 ~ 2h, oczekiwanie na bagaż 0,5h, trasa do hotelu czasem 1,5h – w zależności, gdzie sobie wymyślili – np. w górach… i hotel jest od lotniska oddalony jakieś 160km. Podsumowując 1+1+1,5+0,5+1,5 = 5 godzin. Nie jest źle, bo samochodem będzie 8 godzin powiedzmy. Jestem w stanie poświęcić 2-3 dodatkowe godziny,żeby móc tylko spędzić je wygodnie, odpowiadając za swoje bezpieczeństwo na drodze samodzielnie, nie żebym bał się latać, ale odkąd na świecie zrobiło się „dziwnie” wolę drobne zagrożenia na drodze niż w powietrzu.

Pisałem niedawno o wyjazdach za granicę, postanowiłem zamiast się rozwodzić pokazać wam taką wyprawę z mojego punktu widzenia.

Zanim jednak zaproszę was do obejrzenia moich „wypocin”, muszę się do czegoś przyznać, mój montaż to totalna amatorka, dopiero się uczę obsługi programów video i audio, a mój film to totalny debiut.

Tak więc wszelkie uwagi są mile widziane. Jeżeli chcecie, żeby szczególnie zwrócił uwagę podczas moich podróży – dajcie mi znać, może tak zgnuśniałem, że coś mi umyka. Niedawno dopiero zaopatrzyłem się w sprzęt do nagrywania video oraz audio, i jeszcze duuuuuużo mi brakuje, żeby moje filmy wyglądały jak produkcje ludzi, których znacie z YT, dlatego bądźcie proszę wyrozumiali.

Zapraszam na film

Blog prowadzi: Daniel Trzciński

Praca w domu to czasem piekło! Jeśli często odczuwasz to samo to dobrze trafiłeś(aś) – wspólnie poskromimy tego demona.