Ostro i krwawo

Niektórzy robią to dla lansu, ja to robię dla … rytuału. Ostro i krwawo, tak to na początku wygląda… niestety.

Jeśli jesteś zaganiany, nie masz czasu dobrze zawiązać butów, to odpuść sobie, bo zabawa brzytwą wymaga … cierpliwości, nauki i chęci.
Jeżeli chcesz się poczuć tylko męski, walnij sobie wódy z gwinta, podnieś 100 na klatę i uznajmy, że sprawa załatwiona.

Zabawa z brzytwą przypomina przechodzenie przez zamarzniętą rzekę, znacie te uczucie, kiedy słyszycie jak lód skrzypi pod stopami? Każdy następny krok przypomina pociągnięcie brzytwy po waszej gołej szyi. Wiecie, że może stać się coś strasznego, a mimo to dalej to robicie. Nie umiem do końca opisać uczucia, które towarzyszy goleniu brzytwą, ale mogę spróbować. 

Czas
Czas jest istotnym czynnikiem, szybko to można się uczesać – tutaj musimy zadbać, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Wchodzisz do łazienki i wyciągasz narzędzia, pędzel ze specjalnego włosia, który od razu wrzucamy do napełnionego wcześniej naczynka z gorącą wodą, specjalne mydło do golenia, które zapewni odpowiedni poziom piany i zmiękczenia naszego zarostu oraz skórzany pas, na którym wykonamy tradycyjne od 40 – 60 pociągnięć brzytwą aby ją trochę podostrzyć. Oraz ona, gwiazda –

Brzytwa.
Ja swoją brzytwę wybierałem bardzo długo. Zanim przebrnąłem przez miliony kłótni na forach eksperckich, minęło kilka tygodni. W końcu zdałem się na rady eksperta (pisałem o nim w artykule pt.”Awangarda wiecznie w modzie”). To właśnie Darek poradził mi moją pierwszą brzytwę. Teraz mam już dwie i pracuję nad nauką ostrzenia, ale o tym kiedy indziej.  Tymczasem stajemy przed

Lustrem.
Naprawdę ważna sprawa – pamiętajcie, żeby było czyste i nie zaparowane, za chwile zobaczycie, jak ta postać naprzeciw was przyłoży sobie do twarzy, coś cholernie ostrego, coś co przechodzi bez problemu tzw. test włosa (sprawdźcie sobie w googlach).  Teraz czas na najważniejszy moment, potrzebny jest bardzo ważny czynnik –

Spokój.
Jeżeli nie potraficie się wyluzować lub skupić, nic się nie dzieje – ogolicie się najwyżej jutro albo maszynką. Pośpiech i stres to przyczyna wielu wypadków z ostrzem. Jeżeli zostaniecie już sam na sam z tym gościem w lustrze, nałożycie pędzlem przyjemną warstwę mydła na twarz (zaleca się rozgrzany ręcznik ale jak nie macie, to gorąca woda też da radę)Bardzo uważnie obserwujcie swoją twarz, każda krostka, nierówność za chwilę zniknie pod pianą, musicie zapamiętać te miejsca zanim zamienimy się w istnego-

Chirurga.
Będzie nam potrzebna chirurgiczna precyzja, żeby nie stracić nosa, ucha, ust i innej części twarzy. Co może się stać najgorszego? W sumie to możemy sobie poderżnąć gardło… Brzmi niefajnie, ale jednak to prawda. Dlaczego więc ludzie, osoby takie jak ja postanawiają się jednak to robić? Ponieważ, to pewna forma –

Medytacji.
Golenie się brzytwą przypomina medytację, jesteśmy wtedy ekstremalnie skupieni, ręka nawet nie drgnie (bo jak drgnie, to Ałun 🙂 ), wszystkie problemy zostają odsunięte na bok, myśli są przesyłane tylko do naszej ręki. Za pierwszym razem, powtarzałem sobie w głowie: „nie spierdol tego”, zadziałało teraz golenie jest już bardziej naturalne, skóra na pasku świadczy o ilości pociągnięć ostrzem po nim, brzytwa była już ostrzona kilkukrotnie (u fachowca, ja jeszcze sobie nie radzę).

Tak, golenie się brzytwą daje mi poczucie przejęcia pełnej kontroli, kontroli nad własnym ciałem. Czy czuję się przez to bardziej męski – Hell Yeah!!!

Zanim jednak ktokolwiek zacznie – zapytajcie kogoś, kto próbował z pozytywnym skutkiem 😉 Dziewczyny! Pytanie do was: czy wasi faceci też się golą brzytwą?

Poniżej efekt dzisiejszego golenia – żyję i nawet nie było krwawo 🙂

 

Blog prowadzi: Daniel Trzciński
Praca w domu to czasem piekło! Jeśli często odczuwasz to samo to dobrze trafiłeś(aś) – wspólnie poskromimy tego demona.